Lech Poznań w minionym tygodniu dokonał jednego transferu, sprowadzając na zasadzie wypożyczenia DominikaHolca. Mistrz Polski jednak nie próżnuje na rynku i obserwuje kolejnych kandydatów do gry. Jak udało się nam ustalić, Kolejorz monitoruje piłkarza z ligi słoweńskiej.
W kręgu zainteresowań mistrzów Polski jest ArnelJakupović. To piłkarz słoweńskiego zespołu NK Domżale, w którym występuje od 2,5 sezonu. W tym sezonie rozegrał 20 meczów w lidze słoweńskiej, w której strzelił dwa gole i zaliczył osiem asyst, co daje mu drugie miejsce pod względem liczby ostatnich podań w całych rozgrywkach.
Jakupović jest byłym młodzieżowym reprezentantem Austrii. W drużynie narodowej do lat 21 rozegrał 16 meczów, w których zdobył 6 bramek. Austriak, który może grać na pozycji ofensywnego pomocnika (środkowego lub bocznego) i napastnika, ma bardzo ciekawe CV. W wieku 11 lat trafił do Austrii Wiedeń, w której spędził sześć lat i wyjechał na podbój Europy. Najpierw było Middlesbrough, następnie Empoli i wypożyczenie do młodzieżowych drużyn Juventusu. W piłce seniorskiej zadebiutował w barwach Empoli (1 mecz w Serie A, 4 spotkania w Serie B), z którego był wypożyczany do Sturmu Graz i właśnie NK Domżale. Ze słoweńskim klubem związał się na stałe latem 2020 roku.
Na zajęcie pozycji numer dziewięć Jakupović nie ma szans, ponieważ w wybornej formie jest MikaelIshak. Zdecydowanie większe szanse Austriak miałby na grę na skrzydle lub za plecami szwedzkiego kapitana Kolejorza. Bez formy od początku sezonu jest JoaoAmaral, o którym mówiło się jesienią, że może odejść. KristofferVelde natomiast błyszczał w europejskich pucharach, a w PKO Bank Polski Ekstraklasie totalnie rozczarowywał. FilipSzymczak to cały czas melodia przyszłości, a AfonsoSousa jesienią nie przekonał do siebie JohnavandenBroma, by ten na niego odważnie postawił w kilku meczach z rzędu w pierwszym składzie. Jest jeszcze AdrielBaLoua, ale ten z kolej jesienią głównie się leczył niż trenował i grał w meczach.
Czy Jakupović trafi na Bułgarską? Tego nie wiemy, ale słyszymy, że przedstawiciele Lacha uważnie monitorują jego sytuację. Austriak ma kontrakt do końca obecnego sezonu, więc sprowadzenie go w tym oknie nie będzie wielkim wydatkiem. Portal Transfermarkt.de wycenia go na 800 tysięcy euro, ale w takiej sytuacji wydaje się to wygórowaną kwotą.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.