Jeśli Raków Częstochowa awansuje do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy, przy okazji meczów europejskich pucharów będą go czekać czasowe przeprowadzki na inny obiekt piłkarski.
Podopieczni Marka Papszuna mogą wrócić do Bielska-Białej. (fot. 400mm.pl)
Niezależnie od wyniku drugiej części dwumeczu ze Slavią Praga – po pierwszej przedstawiciel PKO BP Ekstraklasy prowadzi 2:1 – międzynarodowy futbol nie zawita już w tym sezonie pod Jasną Górę. Stadion wicemistrzów Polski nie spełnia wymagań UEFA dotyczących rywalizacji w fazie grupowej i pucharowej europejskich pucharów. Jeśli Raków uzyska awans, czeka go przeprowadzka.
W wywiadzie udzielonym „Przeglądowi Sportowemu” Wojciech Cygan, Przewodniczący Rady Nadzorczej Rakowa Częstochowa, wyjawił, że domem Medalików na ewentualne spotkania Ligi Konferencji Europy będzie Bielsko-Biała. Przedstawiciele UEFA odwiedzili już obiekt Podbeskidzia i przekazali swoje uwagi.
Współpraca Rakowa i Podbeskidzia trwa od dłuższego czasu. W zeszłorocznym cyklu eliminacji europejskich pucharów częstochowianie rozgrywali mecze właśnie w Bielsku-Białej. W następny czwartek okaże się, czy wrócą tam na jesień.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.