Na ostatniej prostej eliminacji Ligi Mistrzów Ajax Amsterdam nie zawiódł. Holenderski gigant ograł dzisiaj u siebie APOEL Nikozja i wywalczył awans do fazy grupowej.
Pierwsze spotkanie pomiędzy tymi drużynami nie zachwyciło i zakończyło się bezbramkowym remisem. Ajax mając w perspektywie rewanż na własnym terenie był zdecydowanym faworytem w tej rywalizacji. Trzeba jednak pamiętać, że APOEL wcale nie był na straconej pozycji.
Praktycznie od pierwszych minut spotkania przewaga Ajaksu nie podlegała żadnej dyskusji. Przez dłuższy czas holenderski klub nie potrafił tego przełożyć na efekt bramkowy.
Dopiero w 43. minucie gospodarze zdobyli pierwszą bramkę. Z rzutu wolnego bardzo dobrze dośrodkowywał Hakim Ziyech. Takich sytuacji Edson Alvarez nie marnuje i strzelił gola uderzeniem z kilku metrów.
Minimalne prowadzenie Ajaksu jeszcze nie dawało żadnej pewności gospodarzom. Wystarczyło jedno trafienie APOEL-u i to goście awansowaliby do fazy grupowej Champions League.
Na początku drugiej połowy Ajax ponownie pokonał bramkarza gości, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną. Awans wciąż pozostawał sprawą otwartą.
W 80. minucie było już po zawodach. Klaas-Jan Huntelaar dograł na szesnasty metr, a tam Dusan Tadić świetnie poradził sobie z defensywą APOEL-u i zdobył bramkę na 2:0.
Ostatecznie Ajax wygrał i zgodnie z oczekiwaniami wywalczył awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.