FC Barcelona nie miała najmniejszych problemów z uzyskaniem awansu do 1/4 finału Copa del Rey. Zespół ze stolicy Katalonii ograł w czwartek Getafe 2:0.
Losy dwumeczu były w zasadzie przesądzone już po pierwszym spotkaniu, w którym Barca wysoko wygrała 4:0. Nikt więc nie spodziewał się niespodzianek i sensacji. I rzeczywiście, nie dość, że Getafe nie było w stanie wygrać, to na dodatek zbyt trudnym zadaniem okazało się dla tego zespołu zdobycie honorowego trafienia. Dwumecz zakończył się ostatecznie wynikiem 6:0. Dwa gole w czwartek strzelił Leo Messi. Szczególnie druga bramka mogła się podobać – Argentyńczyk ograł niemal całą linię defensywną rywala, włącznie z bramkarzem i wpakował piłkę do pustej bramki.
Barcelona w 1/4 finału zmierzy się z Levante. Dla ciekawskich – nie ma możliwości, aby Barca spotkała się z Realem Madryt wcześniej, niż w wielkim finale. Duma Katalonii drogę do finału ma w zasadzie prostą – teraz przed Barcą Levante, następnie konfrontacja z kimś z pary Real Sociedad – Racing Santander. Zdecydowanie trudniej będzie miał Real, który w półfinale (jeśli przejdzie Espanyol) trafi na Atletico Madryt (oczywiście po wcześniejszym przejściu Athleticu Bilbao).
O kolejnych meczach na razie kibice Barcelony nie myślą, zastanawiają się jedynie nad stanem zdrowia Neymara, który opuścił boisko w asyście dwóch lekarzy Barcy jeszcze w pierwszej połowie meczu z Getafe.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.