Szkoleniowiec Interu Roberto Mancini zdaje sobie sprawę, że awans jego drużyny do europejskich pucharów nie zależy już tylko od piłkarzy. Na sześć kolejek przed końcem rozgrywek nerazzurri są na dziewiątej lokacie.
W sobotę gracze z Mediolanu rozgrywali bardzo istotne spotkanie z Romą i ku uciesze kibiców z Giuseppe Meazza wygrali 2:1. We włoskiej stolicy mody fani nerazzurrich wciąż mają nadzieję, że ich pupile zagrają w następnym sezonie chociaż w Lidze Europy.
– To nie zależy od nas – ocenia Mancini. – Musimy wygrać jak najwięcej meczów i mieć nadzieję na potknięcie zespołów, które są nad nami – dodaje.
Już we wtorek podopieczni Manciniego zagrają w delegacji z Udinese Calcio. – Zwycięstwo w Udine nie powinno być brane za pewnik, a my musimy rozegrać świetny mecz – stwierdza szkoleniowiec Interu.
Starcie 33. kolejki Serie A na przebudowywanym Stadio Friuli rozpocznie się punktualnie o 20:45.