Antonio Ruediger, obrońca AS Roma oraz dyrektor sportowy Lazio Rzym, Igli Tare, po wtorkowym meczu w Pucharze Włoch pokłócili się na stadionowym parkingu.
We wtorek w półfinale Pucharu Włoch AS Roma pokonała Lazio Rzym 3:2, ale wobec porażki 0:2 w pierwszym spotkaniu, giallorossi odpadli z rozgrywek. Po tym spotkaniu doszło do awantury na stadionowym parkingu.
Zmierzający do samochodu Ruediger napotkał tam Tare, albańskiego dyrektora sportowego Lazio. „La Gazzetta dello Sport” podała, że Niemiec powiedział do Tare coś, co wyprowadziło go z równowagi. Piłkarz i działacz zaczęli krzyczeć po niemiecku, a do rękoczynów nie doszło ponoć tylko dzięki obecności policjantów. – Nonsens. To wszystko bzdury – skomentował sprawę Tare.
W tym sezonie derbom Rzymu towarzyszy wyjątkowe napięcie. W grudniowym meczu ligowym doszło do szamotaniny na boisku, którą wywołali Danilo Cataldi i Kevin Strootman, a po spotkaniu Senad Lulić komentował prowokacyjne zachowanie Ruedigera. – Teraz uważa się za fenomen, a jeszcze niedawno sprzedawał skarpety i krawaty na bazarze – stwierdził Bośniak. W ten sposób odmalował on stereotypowy dla Włochów obraz Murzyna, co zostało potraktowane jako rasizm i ukarane przez federację.