16 meczów – tyle rozegrał w tym sezonie Luka Modrić w hiszpańskiej Primera Division. Wiadomo już, że więcej ich nie będzie. Chorwat nie pomoże również reprezentacji w kluczowym eliminacyjnym starciu z Włochami. Dla niektórych jednak ważniejsze od pauzy gracza jest szukanie winnego.
Luka Modrić nie zagra do końca sezonu (foto: Ł.Skwiot)
A że 29-latek nie stanie do walki z Włochami? Może to nawet lepiej, bowiem poprzedni mecz z drużyną dowodzoną przez Antonio Conte pomocnik przypłacił poważną kontuzją ścięgna udowego lewej nogi. Uraz odniesiony w listopadzie zeszłego roku wykluczył go z gry na ponad trzy miesiące. Intensywna rehabilitacja i żmudna praca pozwoliły jasnowłosemu piłkarzowi czynić postępy, aż wreszcie Modrić pojawił się na boisku.
10 marca kibice Królewskich mieli okazje oglądać Chorwata przez pół godziny w meczu z Schalke w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Wszystko stopniowo wyglądało coraz lepiej, Modrić odzyskał miejsce w podstawowym składzie i miał swój udział w pogromie nad Granadą (9:1). Pomocnik zanotował wówczas dwie asysty i wydawało się, że niebawem zaprezentuje pełnię formy.
Los jednak chciał inaczej. 18 kwietnia na Santiago Bernabeu Los Blancos mierzyli się z Malagą, a Modrić po 60 minutach gry musiał opuścić boisko. Wkrótce okazało się, że pomocnik skręcił więzadło poboczne piszczelowe.
Nie ulega wątpliwości, że największym przegranym był w tej sytuacji sam zawodnik, jednak to nie on najdonośniej wypowiadał się na temat przyczyn kontuzji. Głos w tej sprawie natychmiast zabrał lekarz reprezentacji Chorwacji – Boris Nemec.
– Po trzymiesięcznej przerwie trener go nie oszczędzał, a Modrić grał cały czas i to z pełnym obciążeniem. Nie doznał kontuzji w wyniku zderzenia, a raczej dlatego, że nie był w stu procentach gotowy. Łydka nie uciekłaby mu na bok, gdyby nie był przemęczony – stwierdził wówczas.
Winą za kolejną kontuzję reprezentanta nadadriatyckiego kraju medyk obarczył więc Carlo Ancelottiego, który – jego zdaniem – zbytnio forsował siły Modricia. Warto jednak wspomnieć, że szkoleniowiec Los Blancos również nie był zbyt zadowolony, gdy pomocnik z grymasem bólu opuszczał San Siro w Mediolanie, gdzie Vatreni w listopadzie mierzyli się w eliminacjach do mistrzostw Europy z Włochami.
Real mógł jednak liczyć na rekompensatę ze strony FIFA, która płaci klubom za kontuzje zawodników odniesione w meczach międzypaństwowych, z zastrzeżeniem, że przerwa w grze musi wynosić więcej niż 28 dni.
Słowa dra Nemca w ostatni wtorek starał się nieco załagodzić selekcjoner reprezentacji Chorwacji – Niko Kovac. – Nikt tutaj nie myśli, że winę za kontuzję Modricia ponosi Ancelotti. Wiemy, że trener chce dla niego jak najlepiej. Wypowiedź doktora Nemca była niezręczna i mam nadzieję, że nie wpłynie w żaden sposób na dobre relacje pomiędzy HNS (Chorwacki Związek Piłki Nożnej) a Realem. Nie chcemy nikogo wskazywać palcem – zadeklarował Kovac.
O tym, czy słowa selekcjonera Vatrenich są szczere, czy mają za zadanie wyłącznie przedstawienie oficjalnego stanowiska chorwackiego związku, zapewne nigdy się nie przekonamy. Wiary w powrót do optymalnej formy nie traci za to w całym tym zawirowaniu Luka Modrić.
– Myśli bardzo pozytywnie. Wierzy, że będzie gotowy na końcówkę sezonu i że pomoże klubowi oraz reprezentacji – mówi Kovac, relacjonując rozmowę ze swoim podopiecznym.
Oby tylko 29-latek po raz kolejny nie wrócił za wcześnie…
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.