Nie 90, a 75 minut trwał sparing Wisły Płock z Radomiakiem Radom. Wszystko przez awanturę, jaka wywiązała się między piłkarzami obu drużyn.
Nafciarze wygrali 1:0 po golu Nikoli Sreckovicia. Wynik nie jest jednak najbardziej znaczącą informacją dotyczącą tego spotkania. Dużo istotniejszy wydaje się fakt, że mecz nie został dokończony zgodnie z planem.
Sędzia zagwizdał po raz ostatni już w 75. minucie. Było to konsekwencją tarć werbalnych i fizycznych, w które zaangażowała się większość zawodników obu zespołów. Ich zarzewiem była czerwona kartka, którą arbiter pokazał za faul na Edim Semedo.
Piłkarzy nie dało się uspokoić, opanować. Sędzia uznał więc, że spotkania nie ma sensu kontynuować.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.