Transferowy sezon ogórkowy ma to do siebie, że od czasu do czasu ktoś wyskakuje jak Filip z konopi i rzuca informację ścinającą wszystkich z nóg. Nie inaczej jest w przypadku menedżera Alekandyra Tonewa.
Gianfranco Cicchetti, włoski agent zawodnika Lecha Poznań rzucił ostatnio w mediach, że jego klient jest w zasadzie rozchwytywany przez wielkie kluby. Ba, jego odejście jest już niemal przesądzone, bo napływają do niego oferty nie schodzące poniżej 2 milionów euro.
Ciężko w to jednak uwierzyć chociażby dlatego, że przez półtora sezonu Tonew pełnił w Lechu rolę rezerwowego – kiedy więc miał pokazać się skautom z dobrej strony i przekonać, że rzeczywiście wart jest wspomniane pieniądze? Lech za Tonewa zapłacił swego czasu 350 tysięcy euro. Jeśli teraz skasowałby za Bułgara 600 tysięcy (kwota sugerująca, że zawodnik w Polsce się rozwinął, co przecież nie jest aż takie oczywiste), byłaby to kwota naprawdę dobra…
pka, Piłka Nożna źródło: własne / Przegląd Sportowy
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.