W sobotę do Warszawy na spotkanie z Legią przyjedzie jedna z najsłabszych drużyn na początku sezonu Ekstraklasy. Chodzi o beniaminka – Podbeskidzie Bielsko-Biała – które jeszcze nie wygrało żadnego spotkania.
– Do tej pory dwukrotnie gościłem na stadionie Legii i dwa razy przegrywałem, chociaż zawsze dobrze grało mi się przy Łazienkowskiej 3. Mam nadzieję, że w sobotę poprawię swój bilans w Warszawie. Mogę popełniać błędy, ale najważniejsza jest gra „na zero” z tyłu. Jeżeli chcemy wygrać, musimy tworzyć jedność – powiedział Mateusz Bąk, bramkarz Podbeskidzia.
Golkiper Górali nie przyjmuje do siebie argumentu, że Legia gra słabiej przed własną publicznością. – Dużo mówi się, że Legia lepiej gra na wyjazdach niż u siebie, ale ja byłbym bardzo ostrożny w formułowaniu takich wniosków. Znajdujemy się na początku sezonu. Za nami zaledwie pięć kolejek. Moim zdaniem takie opinie należy wygłaszać najwcześniej po zakończeniu rundy jesiennej – zakończył Bąk.
Początek spotkania Legii Warszawa z Podbeskidziem Bielsko-Biała w sobotę o godzinie 18:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.