– Ten mecz stał pod znakiem kontuzji. Nie mogłem skorzystać z lekko przeziębionego Huberta Wołąkiewicza. Na rozgrzewce okazało się, że stłuczenie, którego w meczu z Sivassporem nabawił się Luis Henriquez jest na tyle bolesne, że uniemożliwia mu grę. Natomiast w trakcie spotkania z powodu urazu mięśnia łydki boisko musiał opuścić Manuel Arboleda – przyznał po porażce w sparingu z AEL-em Limassol (1:2) trener Lecha Poznań, Jose Maria Bakero,
– Pierwsza połowa nie była zbyt dobra. Mieliśmy problemy z utrzymaniem się przy piłce. Rywal grał agresywnie, wysoko pressingiem i stwarzał nam sporo problemów. W drugiej zagraliśmy lepiej i stworzyliśmy sobie kilka dobrych sytuacji. Szkoda tylko straconej bramki. Do rozpoczęcia ligi pozostał tydzień i jestem przekonany, że jesteśmy dobrze przygotowani do rozgrywek – ocenił spotkanie szkoleniowiec Lecha.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.