W piątek Lech Poznań nie dał rady Śląskowi Wrocław i poległ przy Oporowskiej 1:3. – Zagraliśmy przyzwoite spotkanie – powiedział po meczu mimo wszystko opiekun Lecha, Jose Bakero.
– Wiemy, że Śląsk zawsze gra bardzo ambitnie i jego mocną stroną są stałe fragmenty gry. Gospodarze oddali cztery strzały i zdobyli trzy bramki. Należy pogratulować skuteczności – powiedział Bakero podczas konferencji prasowej.
– Uważam, że zagraliśmy przyzwoite spotkanie, a gole traciliśmy w momentach, w których dominowaliśmy na boisku – ocenił hiszpański szkoleniowiec. – Pierwszą praktycznie po stałym fragmencie gry, przy drugiej bramce wydawało się, że piłka opuściła boisko, a trzecia padła bardzo przypadkowo – dodał.
– Zagraliśmy z głową, inteligentnie, ale zapłaciliśmy bardzo wysoką cenę za detale. Chcieliśmy wygrać i ten wynik jest dla nas zawodem – podsumował Bakero.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.