Lech Poznań podzielił się punktami z Legią Warszawą w niedzielnym hicie T-Mobile Ekstraklasy. Jose Mari Bakero, opiekun „Kolejorza” mimo straty dwóch punktów był po spotkaniu bardzo zadowolony. Hiszpan miał ku temu przynajmniej dwa powody.
Po pierwsze, jego piłkarze rozegrali bardzo dobre zawody, a po drugie, na Stadion Miejski w Poznaniu wrócił doping, z którego Lech słynął w ostatnich sezonach. – Chciałbym podziękować kibicom za wspaniałą atmosferę. Odzyskaliśmy coś niesamowitego w skali całego kraju. Od pierwszej do 93. minuty graliśmy na 100 procent. Zabrakło bramki, ale czasami remis smakuje jak zwycięstwo – powiedział Bakero.
-W Gdańsku od pierwszej do ostatniej minuty chcieliśmy strzelić gola. Dzisiaj graliśmy z jedną z najlepszych drużyn w Polsce. Legia nastawiła się na kontrę. Nasz futbol podoba mi się coraz bardziej. Jesteśmy zadowoleni z naszych kibiców i fani powinni być zadowoleni z nas – dodał Hiszpan.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.