W piątek Lech Poznań został zmiażdżony przez Ruch Chorzów. Styl prezentowany przez Lecha był żenujący do tego stopnia, że po meczu na internetowych forach kibice nawoływali do „przywitania” zespołu pod stadionem przy Bułgarskiej.
Przegląd Sportowy zdradza kulisy zwolnienia Bakero. Zarząd Lecha, znakomicie zdając sobie sprawę z nastrojów panujących wśród kibiców, nie czekał do powrotu Bakero do Poznania. Gdy Hiszpan wsiadł w Chorzowie do autokaru, zadzwonili do niego Karol Klimczak (prezes) oraz Piotr Rutkowski (wiceprezes klubu). Przeprosili Bakero za taką formę tej poważnej rozmowy, ale nie było innego wyjścia. Gdyby nie komunikat na oficjalnej stronie internetowej klubu zamieszczony tuż po północy, pod stadionem mogło dojść do dantejskich scen…
Kto zastąpi Hiszpana na stanowisku pierwszego trenera zespołu? Decyzja ma zapaść już w poniedziałek. Na transferowej giełdzie królują nazwiska Probierz oraz Rumak (Skorża po znakomitym meczu we Wrocławiu wypadł chyba z tej karuzeli). Dość niespodziewanie zaczęło się mówić o możliwości zatrudnienia Jurija Szatałowa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.