Pierwsze
w tym sezonie derby Mediolanu dla Interu. Drużyna prowadzona przez
Roberto Manciniego wygrała 1:0 z Milanem w spotkaniu trzeciej
kolejki Serie A.
Przeciwko Interowi Mario Balotelli zagrał pół godziny. Nie zdołał jednak strzelić bramki w derbach
Niedzielne
starcie na San Siro od początku było bardzo wyrównanym
widowiskiem. W pierwszej połowie dłużej przy piłce utrzymywał
się Inter – występujący tego wieczoru w roli gospodarza –
jednak Milan także miał swoje okazje do zdobycia gola. Mimo
wszystko bliżej objęcia prowadzenia byli podopieczni Roberto
Manciniego, ale Mauro Icardi zmarnował doskonałą szansę, w
sytuacji sam na sam trafiając w Diego Lopeza.
Drugą
połowę lepiej rozpoczęli piłkarze Interu. W 55. minucie Ivan
Perisić dośrodkował z lewego skrzydła, głową uderzał Fredy
Guarin, ale Diego Lopez z największym trudem przeniósł piłkę nad
poprzeczką.
Trzy
minuty później bramkarz Milanu nie miał już tyle szczęścia.
Davide Santon podał do Guarina, pomocnik Interu urwał się obrońcom
na środku boiska, popędził z piłką w kierunku bramki rywali i
oddał mocny strzał lewą nogą sprzed linii pola karnego. Mattia De
Sciglio nie zdążył ze wślizgiem, a uderzona przez Guarina piłka
wylądowała tuż przy słupku bramki Milanu. Po niespełna godzinie
gry na San Siro było więc 1:0 dla Interu.
W
62. minucie na murawie pojawił się Mario Balotelli, który zmienił
Carlosa Baccę. Wracający do Milanu po rocznym pobycie w Liverpoolu włoski napastnik w końcówce spotkania sprawiał największe
zagrożenie pod bramką Interu, jednak ani w 78. (strzał z dystansu
w słupek), ani w 82. minucie (jego uderzenie z rzutu wolnego obronił
Samir Handanović) nie zdołał doprowadzić do wyrównania.
Ostatecznie
wynik zawodów nie uległ już zmianie. Inter wygrał skromnie 1:0 z
Milanem w derbach Mediolanu i zasiadł na fotelu lidera Serie A po
trzech kolejkach rozgrywek.