„Przegląd Sportowy” podał w czwartek, że Adam Banaś zrzekł się zaległości jakie wobec niego ma Górnik Zabrze. Klub bardzo szybko zareagował na nieprawdziwe doniesienia i wydał w sprawie swojego byłego już kapitana specjalne oświadczenie.
Banaś w czwartek został oficjalnie zawodnikiem Zagłębia Lubin i jak podał redaktor Dariusz Ostafiński na łamach „Przeglądu Sportowego”, miał on zrzec się wszystkich zaległości jakie miał wobec niego klub. Wszystko po to by wcześniej rozwiązać kontrakt i móc związać się z „Miedziowymi”.
Władze klubu nie mogły zgodzić się na szerzenie nieprawdziwych informacji i w specjalnym oświadczeniu wyjaśniły całą sprawę. „Zwracamy się z apelem do środowiska dziennikarskiego o rzetelność i prawdę, a nie pisanie sensacyjnych materiałów, tylko po to, by wzbudzać kontrowersje wśród czytelników. Takie działanie nie ma bowiem nic wspólnego z prawdziwym dziennikarstwem!” – czytamy.
” Prawda jest taka, że zadłużenie Klubu względem Adama Banasia wynosiło niecałe 300 tysięcy złotych, a nie 870 tysięcy, jak sugerował red. Dariusz Ostafiński. Z około połowy tej kwoty Adam Banaś zrezygnował. Rozwiązanie kontraktu przed czasem było korzystne zarówno dla Górnika Zabrze, jak i samego piłkarza”
„Banaś nie mógł być pewny miejsca w podstawowym składzie Górnika Zabrze, a jest jednocześnie zbyt cennym zawodnikiem, by siedzieć na ławce rezerwowych. Dzięki wcześniejszemu rozwiązaniu umowy, piłkarz wróci do regularnej gry na boisku, zaś zarząd Górnika Zabrze rozstaje się z nim w przyjaznej atmosferze, dziękując za ogromne zaangażowanie i serce oddane klubowi z Zabrza w trakcie jego pobytu w Górniku” – głosi treść komunikatu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.