– Musimy przełknąć gorycz porażki i wziąć ten wynik na siebie. Przegraliśmy 3:0 i oddaliśmy Ruchowi na boisku inicjatywę – ocenił defensor Górnika Zabrze, Adam Banaś po przegranych w piątek przez jego zespół Wielkich Derbach Śląska.
– O warunkach nie ma co mówić, bo były na boisku takie same dla Ruchu, jak i dla nas. Przegraliśmy po prostu sportową walkę – dodał obrońca gości. – W pierwszych minutach to my dyktowaliśmy warunki. Z biegiem czasu to się jednak zmieniało, a w drugiej połowie przeciwnicy zdecydowanie ruszyli. Strzelili jedną, drugą bramkę i można powiedzieć, że nabrali pewności siebie. Trzeci gol, to już gwóźdź do trumny. Przegraliśmy i przez najbliższe dwa tygodnie będziemy musieli się z tą porażką pogodzić.
– Nie odbieram tego, co się stało tak, że wrócił koszmar przegrywanych przez nas spotkań na wyjeździe. Zdarzył się dzisiaj taki mecz, ale trzeba wziąć tę porażkę na siebie – zakończył Banaś.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.