Grzegorz Baran wrócił po kilku miesiącach nieobecności na stadion przy ulicy Cichej w Chorzowie. Jego GKS po ciekawym spotkaniu przegrał z Ruchem 1:2.
– Słabo gramy w tej rundzie, zdobyliśmy ledwie 2 punkty. W tym meczu mogliśmy pokusić się o remis, jednak z przebiegu całego spotkania, to Ruch okazał się lepszy o tą jedną bramkę – mówi popularny „Owca”.
– Dziwnie czułem się po powrocie na Cichą. Na pewno chciałem tu przyjechać spotkać się z przyjaciółmi, których tu mam. Byłem zaskoczony z przyjęcia mnie przez kibiców, za które im bardzo dziękuję. Na pewno łezka w oku się zakręciła, dlatego nie zamykam sobie furtki do powrotu do Chorzowa. Dzięki przyjęciu kibiców, kto wie, może jeszcze tu wrócę – dodaje z uśmiechem na twarzy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.