W późny wtorkowy wieczór poznamy cztery ostatnie drużyny, które ze strefy europejskiej zapewnią sobie awans do przyszłorocznych mistrzostw świata. Przed nami rewanżowe spotkania barażowe, które mogą doprowadzić do tego, że kilka bardzo mocnych reprezentacji pożegna się z marzeniami o grze w Brazylii.
Szwecja – Portugalia (pierwszy mecz 0:1)
Kto zagra na mistrzostwach świata? Cristiano Ronaldo czy Zlatan Ibrahimović? Po pierwszym meczu barażowym bliżej awansu jest Portugalczyk, którego bramka zapewniła jego drużynie skromne zwycięstwo w Lizbonie (1:0) i przed rewanżem postawiła ją w roli faworyta. W Sztokholmie na pewno więcej szans należy dawać Szwedom, jednak każda zdobyta na wyjeździe bramka będzie forować Portugalczyków. To z kolei oznacza, że podopieczni Erika Hamrena muszą pamiętać nie tylko o grze do przodu, ale także o defensywie. W awans swojego zespołu wierzy wspomniany wcześniej Ibrahimović, który w piątkowym meczu nie wypadł zbyt przekonująco. – Gramy rewanż na własnym boisku i to jest nasza przewaga – powiedział napastnik Paris Saint-Germain. – To już ostatni mecz przed mistrzostwami świata. Wiemy jaka jest jego stawka i jesteśmy gotowi, by wywalczyć awans – dodał.
Francja – Ukraina (pierwszy mecz 0:2)
Mundial bez Trójkolorowych? Taki scenariusz wydaje się coraz bardziej prawdopodobny. Podopieczni Didiera Deschampsa rozegrali w Kijowie bardzo słabe zawody i nie mogli poradzić sobie z wybieganymi, walecznymi i agresywnymi Ukraińcami. Porażka 0:2 oznacza, że Francuzi muszą w rewanżu wygrać różnicą trzech bramek, by pojechać na mistrzostwa świata. Zdaniem obserwatorów, dziennikarzy i kibiców, będzie to zadanie bardzo trudne do wykonania, żeby nie powiedzieć niemożliwe.
Ukraińcy od momentu objęcia reprezentacji przez Mychajło Fomenkę grają jak z nut. W ostatnich ośmiu meczach bramkarz naszych wschodnich sąsiadów, Andrij Pjatow nie wpuścił ani jednego gola, dzięki czemu pobił rekord Oleksandra Szowkowskiego. Jeśli dodamy do tego słabą dyspozycję strzelecką Les Bleus, to wszystko układa nam się w jedną całość i nakazuje myśleć, że mistrzów świata z 1998 roku zabraknie na brazylijskich boiskach. – Nie możemy myśleć o wyniku pierwszego meczu. Musimy się skoncentrować na tym, by rozegrać dobry mecz – powiedział Deschamps. – Będzie bardzo bardzo ciężko o awans, ale wierzę w moich piłkarzy. Tak, jesteśmy w stanie tego dokonać – dodał.
Chorwacja – Islandia (pierwszy mecz 0:0)
Emocji nie powinno zabraknąć w Chorwacji. Miejscowa reprezentacja zmierzy się z Islandią i po bezbramkowym remisie w pierwszym spotkaniu, Chorwatom do awansu wystarczy nawet najskromniejsze zwycięstwo. Każdy kij ma jednak dwa końca, a to oznacza, że także każdy strzelony przez Islandczyków gol na wyjeździe będzie dla nich ogromny handicapem i może przybliżyć ich do historycznego awansu.
Zdaniem opiekuna Wyspiarzy, Larsa Lagerbacka, kwestia awansu na mundial jest wciąż sprawą otwartą. – Myślę, że szanse są wciąż w stosunku 50 do 50 – powiedział. Nieco odmienne zdanie w tej kwestii ma Ivica Olić, napastnik reprezentacji Chorwacji. – Pokazaliśmy w pierwszym meczu, że jesteśmy lepszym zespołem, ale nie udało nam się strzelić gola. Spotkanie w Zagrzebiu będzie jednak całkiem inną historią. Powiem tak, bramkarza naszych rywali czeka bardzo ciężki wieczór.
Rumunia – Grecja (pierwszy mecz 1:3)
50 tysięcy niezwykle gorąco dopingujących kibiców będzie wspierać rumuńskich piłkarzy, którzy jeśli chcą zagrać na mistrzostwach świata, to nie mają wyboru i muszą odrobić dwie bramki w spotkaniu z Grekami. W pierwszym meczu Rumuni przegrali 1:3, ale to właśnie gol zdobyty na wyjeździe pozwala im wierzyć w wyeliminowanie świetnie grających w defensywie Greków.
– Wprawdzie po porażce 1:3 w pierwszym spotkaniu nasze szanse na awans nie są wielkie, ale musimy i będziemy walczyć do końca. Przykro mi, że zawiedliśmy naszych kibiców, ale nie możemy im tego zrobić we wtorek, gdy na trybunach zasiądzie ponad 50 tysięcy ludzi – powiedział doświadczony rumuński bramkarz, Bogdan Lobont.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.