FC Barcelona zbliżyła się do Realu Madryt na cztery punkty w tabeli ligi hiszpańskiej, co oznacza, że końcówka sezonu w La Lidze będzie niezwykle interesująca. Josep Guardiola, szkoleniowiec Dumy Katalonii podczas konferencji prasowej bardzo spokojnie odniósł się do pościgu za Królewskimi.
Guardiola od tygodni powtarzał, że dogonienie Realu jest praktycznie niemożliwe i należy się skupić na innych celach. Ton tych wypowiedzi się nie zmienił, mimo tego, że różnica pomiędzy gigantami hiszpańskiego futbolu zmalała do czterech „oczek”. Ile w tym wszystkim jest zwykłej kurtuazji, a na ile jest do bardzo sprytna gra psychologiczna szkoleniowca Barcelony?
– Pamiętam mecz z Atletico Madryt, kiedy traciliśmy do Realu aż trzynaście punktów. Niczego nie można było być wtedy pewnym – powiedział Guardiola. – Obecnie każdy niemal z urzędu przyznaje nam zwycięstwo z Getafe, Levante czy Rayo Vallecao i oczywiście Realem. Nie podoba mi się takie stawianie sprawy – dodał.
– Piłka nożna, to nie jest matematyka. Oczywiście, szanse na mistrzostwo nadal są, ale żeby tak się stało, to musimy wygrać siedem ostatnich meczów sezonu, co dałoby nam passę piętnastu kolejnych zwycięstw. Właśnie dlatego uważam, że wygranie ligi jest niemal niemożliwe – zakończył opiekun Barcelony.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.