W środę w Pucharze Króla zagrają dwie czołowe drużyny Primera Division. Z pewnością dużo łatwiejsze zadanie czeka Barcelonę, która w pierwszym, wyjazdowym meczu z Levante wygrała 4:1. Atletico Madryt natomiast jedzie z jednobramkową zaliczką na San Mames w Bilbao.
Alexis Sanches strzelił gola w ostatnim ligowym meczu z Malagą
Miejscowy Athletic w tym sezonie spisuje się znakomicie przed własną publicznością. Warto wspomnieć, że drużyna prowadzona przez Ernesto Valverde wygrała siedem ostatnich spotkań na swoim obiekcie.
Atletico też kontynuuje fantastyczną passę. Zawodnicy Diego Simeone nie przegrali już od 22 meczów, a jeżeli podtrzymają tę serię, zagrają w półfinale Copa del Rey. W pierwszym spotkaniu tych drużyn było 1:0 po bramce Diego Godina.
Wszystko wskazuje na to, że Barcelona może być już pewna awansu do półfinału, trudno bowiem przypuszczać, by Levante wygrało na Camp Nou trzema golami. Chociaż zespół z Walencji napsuł ostatnio sporo krwi Dumie Katalonii. W spotkaniu ligowym Granotas zremisowali z Barcą 1:1, a w pierwszym meczu Pucharu Króla prowadzili 1:0 do przerwy. W drugiej odsłonie goście odwrócili jednak losy spotkania i po świetnym występie Christiana Tello, który zaliczył hat-tricka, i bramce samobójczej Juanfrana wygrali 4:1.
Gerardo Martino, trener blaugrany, mimo wszystko poprosił swoich piłkarzy o maksymalną koncentrację.- Wszyscy obwołali nas już zwycięzcami dwumeczu, ale ja bym chciał, żeby moi piłkarze nie dopuszczali takiej myśli i zachowali czujność do ostatniego gwizdka na Camp Nou – powiedział.
Jednocześnie „Tata” Martino jasno stwierdził, że da odpocząć kilku czołowym piłkarzom, w tym Xaviemu. – On w ostatnim czasie rozegrał wiele bardzo ważnych meczów i zasłużył na odpoczynek. Musimy pamiętać, że w weekend gramy bardzo ważny mecz z Valencią – argumentował argentyński szkoleniowiec.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.