Smutny to będzie powrót Barcelony i Realu na ligowe boiska. Czy giganci wywrą pomstę za klęski w Lidze Mistrzów na Athletiku i Atletico? Należy wątpić…Rayo – Osasuna. Zwycięstwo Rayo przybliży ten zespół do zajęcia wymarzonego, ósmego miejsca. Ale Osasuna będzie twardym orzechem do zgryzienia, gospodarze równie dobrze mogą połamać sobie zęby.
Levante – Celta. Na Ciutat de Valencia wygrało dwa tygodnie temu Deportivo, może wygrać i Celta, bo Levante już przestało marzyć o pucharach.
Athletic – Barcelona. Gospodarze powinni wykorzystać dezorientację Barcelony; spróbują zagrać jak Bayern, a na Katalończyków może wystarczyć i dwadzieścia procent tego co pokazali Bawarczycy.
Saragossa – Mallorca. Zapowiada się bitwa na noże, w której przegrany może się już do końca sezonu nie podnieść.
Atletico – Real. Kiedy jak nie teraz Atletico ma przełamać trwającą od 1999 roku klątwę w meczach z derbowym rywalem?
Espanyol – Granada. Espanyol walczy o Ligę Europy i pewnie się do niej w niedzielę zbliży; Granada jest bowiem słabiutka.
Malaga – Getafe. Malaga musi jeszcze kilka punktów zdobyć by obronić siódme miejsce; te z Getafe będą szczególnie cenne, bo to jeden ze ścigantów.
Valladolid – Sevilla. Dla Sevilli to ostatni dzwonek by wreszcie wygrać na wyjeździe i pokazać, że jest poważną drużyną.
Sociedad – Valencia. Mecz kolejki. Jeśli gospodarze wygrają, Valencia już ich nie dogoni i nie zagra w Lidze Mistrzów.
Betis – Deportivo. Ten mecz to wielka niewiadoma. Faworytem jest Betis, ale wygrana Deportivo nikogo nie zszokuje.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.