Dwa gole w pierwszych pięciu meczach sezonu Primera Division dobitnie dowodzą, że liga w Hiszpanii naprawdę startuje dopiero, kiedy do gry wkraczają najwięksi z wielkich, czyli Barcelona i Real. Katalończycy o 18.30 zmierzą się w Bilbao z Athletikiem, a Los Blancos o 20.30 odwiedzą Gijon by zagrać ze Sportingiem. I kibice są przekonani, że tych dwóch spotkaniach padnie więcej goli niż we wszystkich poprzednich tej serii.
Barcelona rozpocznie sezon bez Neymara w składzie (foto: G.Wajda)
Blaugrana pojechali już z Jordim Albą, ale wciąż bez zdrowiejącego Neymara i oczywiście zawieszonego na cztery mecze Pique. Ponieważ w klubie nie ma już Pedro, ich ławka rezerwowych nie będzie wyglądała zbyt efektownie; zasiądą na niej między innymi niejacy Camara i Gumbau.
Luis Enrique na konferencji prasowej zademonstrował dużą pewność siebie, zarówno jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, jak i cały sezon. – Teraz na San Mames to my będziemy w lepszej sytuacji, bo przyjeżdżamy wypoczęci, a rywal po ciężkim czwartkowym meczu w europejskich pucharach. A jako że wygraliśmy ligę poprzednio, godzi się nas uznać i za faworyta obecnego sezonu – powiedział. Istotnie, wydaje się, że zastrzyk wiary w sukces zaaplikowany przez trenera jest Messiemu i spółce bardzo potrzebny po niepowodzeniu w Superpucharze Hiszpanii. Kataloński „Sport” w wyjściowej jedenastce widzi miejsce dla Bartry i Rafinhi, a także Alby, choć występ od początku meczu tego zawodnika, który świeżo wyleczył kontuzje, wydaje się wątpliwy.
Real udał się do Asturii bez kontuzjowanego Karima Benzemy. W Madrycie trwa cały czas dyskusja, czy należy sprowadzić nową „9”. Rafa Benitez twierdzi, że jej nie potrzebuje, były snajper Królewskich, Hugo Sanchez, uważa, że jest to konieczne.
Nowy trener zespołu nie zdradził składu na dzisiejszy mecz. Hiszpańscy dziennikarze spodziewają się Jese na szpicy oraz tercetu: James-Bale-CR za nim. Wielką niewiadomą jest też obsada prawej obrony. Benitez musi wybrać między Carvajalem a Danilo. – Faworytem ligi jest Barca, ale Real zawsze walczy o tytuł. Chcę zespołu który walczy, zachowuje na boisku równowagę, ale także raduje swoją grą i wygrywa – powiedział Rafa.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.