LeoMessi i LuisSuarez zapewnili Barcelonie zwycięstwo w pierwszym półfinałowym meczu Pucharu Króla. Duma Katalonii pokonała na wyjeździe Atletico Madryt 2:1, a samo spotkanie dostarczyło mnóstwo emocji. Nie zabrakło pięknych goli, spięć i sytuacji podbramkowych.
Oba zespoły bardzo poważnie podeszły do tej rywalizacji. Trenerzy wystawili w zasadzie najmocniejsze jedenastki i chcieli ugrać jak najlepszy wynik przed rewanżem w Barcelonie.
W pierwszych minutach do wysokiego pressingu rzucili się piłkarze Atletico, którzy starali się odebrać piłkę już pod polem karnym Dumy Katalonii. Jednak to przyjezdni stworzyli pierwszą okazję. Środkiem pola urwał się Messi, dograł do Neymara, który wpadł w szesnastkę i szukał odegrania do Argentyńczyka, jednak obrońcy z Madrytu zdołali wybić piłkę na rzut rożny.
Defensywa Los Rojiblancos była bezradna dwie minuty później. Kapitalną akcją popisał się Luis Suarez, który otrzymał piłkę na linii środkowej, zagrał sobie piłkę obok Savicia, minął go z drugiej strony i nie dał szans golkiperowi gospodarzy na skuteczną interwencję, wyprowadzając Barcę na prowadzenie! Chwilę później odpowiedzieli miejscowi, ale strzał Godina nie zaskoczył Cillessena, a dośrodkowanie Carrasco z prawej strony zablokowali defensorzy Dumy Katalonii.
W kolejnych minutach inicjatywę na dobre przejęła Barcelona. W 28. minucie kapitalną akcję przeprowadzili Suarez z Neymarem, Brazylijczyk na 10. metrze próbował dograć do Messiego, ale Argentyńczyk był spóźniony i obrońcy Atletico oddalili zagrożenie.
Pięć minut później w roli głównej wystąpił Messi i tym razem wszystko było rozegrane idealnie. Gwiazdor otrzymał podanie z prawego skrzydła na 25. metr, zdecydował się na strzał i piłka znalazła się w siatce gospodarzy, a wcześniej odbiła się jeszcze od słupka. Przepiękne trafienie Argentyńczyka!
Ekipę Simeone stać było na jedną odpowiedź przed końcem pierwszej połowy. Na skraju pola karnego futbolówkę otrzymał Koke, zdecydował się na strzał, jednak piłka przeszła tuż nad poprzeczką bramki Dumy Katalonii.
Barca robi miazgę z Atletico. Ale ludzie Cholo to prawdziwi przecież faceci, tak chyba tego nie zostawią w drugiej połowie?
Po zmianie stron drużyna ze stolicy zabrała się do roboty i do odrabiania strat. Na boisku pojawił się FernandoTorres i to on rozruszał ofensywę Atletico. Już pięć minut po wznowieniu gry kapitalną okazję miał Gabi, który otrzymał piłkę na siódmym metrze, ale w ostatniej chwili z interwencją zdążył Jordi Alba i wybił na rzut rożny. Chwilę później odpowiedział Mascherano, jego strzał z dystansu bez problemu wyłapał Moya.
Zespół z Madrytu dopiął swego po kwadransie drugiej połowy. Zagranie z głębi pola w pole karne, Godin zgrał piłkę głową do Griezmanna, a ten wpakował futbolówkę do siatki, strzelając gola kontaktowego i dając nadzieję na korzystny wynik dla Los Rojiblancos. Z drugiej strony na strzał z dystansu zdecydował się Gomes, ale strzał do boku odbił Moya.
Atleti złapało wiatr w żagle i stwarzało kolejne sytuacje. W 63. minucie powinno i w zasadzie musiało być 2:2, ale to co zrobił Griezmann naprawdę trudno wytłumaczyć. Świetnie z lewej strony dograł Filipe Luis, Francuz odnalazł się na trzecim metrze i huknął prosto w golkipera Barcy. W kolejnych minutach madrytczycy cały czas naciskali, grając bardzo wysokim pressingiem, ale w decydujących momentach brakowało dokładności w rozegraniu akcji.
W 76. minucie nadzieje gospodarzy mógł wygasić Messi. Argentyńczyk przymierzył z rzutu wolnego, ale z interwencją ledwo zdążył Moya, odbijając piłkę na poprzeczkę i rzut rożny. To była kapitalna interwencja golkipera Atletico, która pozwoliła gospodarzom zachować szanse na korzystny wynik. Chwilę później Argentyńczyk dograł w pole karne do Neymara, Brazylijczyk jednak fatalnie uderzył i przeniósł futbolówkę wysoko nad poprzeczką.
Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry ekipa Simeone stworzyła kolejną sytuację. Tym razem dośrodkował z prawej strony pola karnego Griezmann, do przewrotki złożył się Gameiro, ale nie trafił czysto w piłkę… Kilkadziesiąt sekund później minimalnie pomylił się Torres i piłka przeszła kilkanaście centymetrów obok słupka.
Do końca spotkania gospodarze wierzyli w zwycięstwo, naciskali Barcę, ale ostatecznie Duma Katalonii dowiozła prowadzenie do końca i jest w bardzo dobrej sytuacji przed drugim spotkaniem. Rewanż odbędzie się 7 lutego na Camp Nou.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.