8 punktów – tyle obecnie wynosi przewaga FC Barcelony nad Realem Madryt w lidze hiszpańskiej. Zważywszy na fakt, że za nami dopiero cztery kolejki, to można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że jest to prawdziwa przepaść. Różnica ta może się w sobotni wieczór zwiększyć jeszcze bardziej.
Punktualnie o godzinie 22:00 na Camp Nou rozpocznie się starcie Barcelony z Granadą i można niemal w ciemno zakładać, że podopieczni Tito Vilanovy dopiszą na swoje konto trzy „oczka”. Duma Katalonii na swoim boisku nie odpuszcza raczej rywalom, a jako, że rywal nie będzie zbyt wymagający, to można spodziewać się kilku roszad w pierwszym składzie i kilku bramek puszczonych przez Tono. Granada grała w tym sezonie dwukrotnie na wyjazdach i za każdym razem musiała godzić się z wyższością rywala (porażki z Rayo 0:1 i Realem 0:3). Co ciekawe ekipa z Andaluzji wygrała zaledwie jedno z 11 ostatnich spotkań na stadionie rywala. Blaugrana ma z kolei na swoim koncie komplet punktów i możliwość wbicia kolejnej szpili w królewski Real Jose Mourinho. Takiej okazji na Camp Nou raczej nie przepuszczą.
Żeby jednak nie było tak różowo, to warto wspomnieć o absencjach w obu zespołach. W akcji na pewno nie zobaczymy takich zawodników jak: Gerard Pique (kontuzja kostki), Carles Puyol (kolano) i Andres Iniesta (mięsień uda). W Granadzie zabraknie z kolei Odiona Ighalo, Frana Rico, Hassan Yebdy, Manolo Luceny i Roberto.
Sobota, 22 września 2012 (Camp Nou)
FC Barcelona – Granada CF (22:00)
Przypuszczalne składy:
Barcelona: Valdes – Alves, Song, Mascherano, Alba – Xavi, Busquets, Fabregas – Tello, Messi, Sanchez
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.