Barcelona wreszcie szczęśliwie zakończyła mecz na Estadio Anoeta. W czwartek Katalończycy zwyciężyli Real Sociedad (1:0) i uczynili spory krok w kierunku awansu do półfinału Pucharu Króla.
Neymar strzelił w czwartek jedynego gola
Podopieczni Luisa Enrique ostatnio lepsze mecze przeplatali słabszymi. Przydarzyły im się dwie wpadki, za jakie można było uznać przegraną w pierwszym meczu 1/8 finału PK z Atletico (1:2), a także remis z Villarreal CF (1:1) w lidze. Przed kilkoma dniami jednak rozbili na własnym terenie UD Las Palmas (5:0) i wydawało się, że pójdzie im już z górki.
W czwartek na Estadio Anoeta spodziewano się, że zaprezentują ciekawy, a nade wszystko skuteczny futbol. Warto jednak było wziąć pod uwagę, że w San Sebastian Blaugrana nie wygrała już od 10 lat! W dzisiejszym starciu Katalończycy też łatwo nie mieli, ale nie tylko z uwagi na dobrą taktykę zastosowaną przez gospodarzy, a także przez swoją kiepską dyspozycję.
Można łagodnie powiedzieć, że spotkanie na Anoeta nie było ucztą dla kibiców piłkarskich. Lionel Messi biegał zagubiony, dawał się prowokować rywalom, a jego koledzy nie potrafili zbyt często zagrażać bramce rywala.
Na szczęście dla przyjezdnych po 20 minutach gry sędzia odgwizdał rzut karny dla FCB. Do piłki miał podejść Messi, ale po lakonicznej wymianie słów zdecydował się odstąpić wykonawstwo Neymarowi. Brazylijczyk po krótkim tańcu strzelił pewnie do siatki i – jak się później okazało – był to jedyny gol pierwszego meczu ćwierćfinału Pucharu Króla. Rewanż zostanie rozegrany w najbliższy czwartek.
Real Sociedad – Barcelona 0:1 (0:1) 0:1 – Neymar (21′ k.)
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.