Po stracie Neymara Barcelona szukała latem gwiazdy, która mogłaby wzmocnić drużynę i wypełnić lukę po Brazylijczyku. W mediach najczęściej przewijały się nazwiska PhilippeCoutinho i Ousmane’aDebmele, a szefowie Dumy Katalonii ostatecznie sprowadzili tego drugiego. Dzisiaj w hiszpańskich mediach pojawiła się informacja, że Barca próbowała ściągnąć gwiazdę Atletico Madryt – Antoine’aGriezmanna.
Barcelona była gotowa przeznaczyć astronomiczną kwotę za francuskiego napastnika. Według stacji radiowej „Onda Cero” Duma Katalonii wykładała na stół 140 milionów euro, jednak nawet takie pieniądze nie przekonały działaczy Atletico.
W kontrakcie zawodnika jest zapisana klauzula odstępnego, która wynosi 200 milionów euro. Takiej oferty jednak Barcelona już nie złożyła.
Dlaczego szefowie Los Rojiblancos odrzucili propozycję Blaugrany? Na klub z Madrytu jest nałożony zakaz transferowy do stycznia 2018 roku, więc Atletico nie byłoby w stanie wypełnić luki po odejściu Griezmanna.
Wielkim zwolennikiem przyjścia Francuza do Barcelony był podobno LeoMessi. Wówczas atak Griezmann-Suarez-Messi wyglądałby na naprawdę zabójczy tercet.
Zanim jednak szefowie Barcy podjęli rozmowy w sprawie Griezmanna, orientowali się co do ceny za SaulaNigueza. Duma Katalonii oferowała 80 milionów euro, czyli tyle, ile wyniosła wcześniejsza klauzula w kontrakcie Hiszpana. Ostatnio jednak Atletico podbiło tę kwotę do 150 milionów, więc Barcelona chciała za takie pieniądze sprowadzić Griezmanna.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.