Barcelona gromi na Estadio de Vallecas, hat-trick Leo Messiego
Nie było niespodzianki w czwartkowym meczu Barcelony. Podopieczni Luisa Enrique bez żadnych problemów poradzili sobie w delegacji z Rayo Vallecano (5:1) postawili kolejny krok w stronę mistrzostwa Hiszpanii.
Barcelona była zdecydowanym faworytem spotkania z niżej notowanym Rayo i wywiązała się ze swojej roli bez zarzutu. Wynik meczu już w 22. minucie otworzył Ivan Rakitić, który wykorzystał błąd Juana Carlosa i skierował piłkę do bramki.
Gospodarze nie zdołali się jeszcze otrząsnąć po stracie pierwszego gola, a już Blaugrana prowadziła różnicą dwóch trafień. Tym razem dwójkową akcję Leo Messiego z Neymarem wykończył ten pierwszy, jednak warto dodać, że Brazylijczyk w momencie podania rozpoczynającego akcję był na pozycji spalonej.
Jakby nieszczęść Rayo było mało, to tuż przed końcem pierwszej połowy z boiska wyrzucony został Diego Llorente, który brutalnie sfaulował Rakiticia. Chorwat został trafiony przy wślizgu wysoko podniesioną nogą i chociaż rywale protestowali, to sędzia pozostał nieugięty.
Barcelona – przy całym swoim potencjalne ofensywnym – po prostu musiała wykorzystać grę w przewadze i w drugiej połowie podwyższyła prowadzenie. Sztuki tej dokonał w 53. minucie Leo Messi, który dobił piłkę do bramki po uderzeniu Luisa Suareza w poprzeczkę.
Jak się jednak okazało, gospodarzy stać było na zachowanie twarzy i uratowanie honoru. Kilka minut po tym jak do siatki trafił Argentyńczyk, bramkę dla Rayo zdobył Manucho, który po dobrym dośrodkowaniu Bebe, głową pokonał Claudio Bravo.
W 68. minucie Barcelona mogła ponownie wyjść na prowadzenie różnicą trzech goli. Manuel Iturra faulował we własnym polu karnym i arbiter nie zawahał się z pokazaniem mu czerwonej kartki. To jednak nie wszystko. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Suarez, jednak nie zdołał wykorzystać okazji.
Co się jednak odwlecze, to nie uciecze, tym bardziej, jeśli gra się z przeciwnikiem grającym w podwójnym osłabieniu. W 72. minucie kolejne trafienie dorzucił Messi, który zapisał tym samym na swoim koncie hat-tricka.
To jednak wciąż nie był koniec strzelania na Vallecas. Tuż przed końcem spotkania wynik na 5:1 ustalił Arda Turan, który pojawił się na boisku w drugiej połowie.
Dzięki wygranej Barcelona zanotowała na swoim koncie już 35. kolejny mecz bez porażki. To z kolei oznacza pobicie rekordowego osiągnięcia Realu Madryt prowadzonego przez Leo Beenhakkera (34 mecze bez choćby jednej porażki).
Barcelona beat Rayo Vallecano 5-1 to set a new Spanish record by staying unbeaten in 35 matches in all competitions. pic.twitter.com/1FaAjdQNyn
— Champions League (@ChampionsLeague) 3 marca 2016
***
Co działo się na innych boiskach Primera Division podczas czwartkowego wieczoru? Granada pokonała przed własną publicznością Sporting Gijon (2:0), natomiast Real Betis wygrał w delegacji z Espanyolem Barcelona (3:0).
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.