Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando gospodarzy, którzy nie zamierzali czekać i chcieli jak najszybciej zapewnić sobie komplet punktów. Jak się okazało rozstrzygniecie zapadło jeszcze przed przerwą.
W 30. minucie Neymar podjął się wykonania rzutu karnego, jednak trafił w słupek. Piłka wróciła przed bramkę, gdzie interweniował Heiko Westermann, który zrobił to na tyle nieporadnie, że pokonał własnego bramkarza.
Warto dodać, że karny dla Barcelony został podyktowany na podstawie bardzo wątpliwych przesłanek. Jak udowodniły telewizyjne powtórki, Adan wcale nie faulował Leo Messiego i sędzia popełnił poważny błąd.
Goście nie zdołali się jeszcze otrząsnąć po stracie pierwszego gola, a już przegrywali 0:2. Tym razem Neymar obsłużył dobrym podaniem Messiego, a ten dopełnił formalności i w swoim meczu nr 500 w barwach Barcelony zdołał wpisać się na listę strzelców.
Tuż po przerwie kolejnego gola dla gospodarzy dorzucił Luis Suarez i było już pewne, że Barcelonie nic złego w tym spotkaniu się nie stanie. Także Urugwajczyk strzelił czwartego gola, czym ostatecznie ustalił wynik zawodów na (4:0).
_____
Co działo się na innych hiszpańskich boiskach? Athletic Bilbao pokonał w delegacji Celtę Vigo (1:0), Getafe zremisowało z Deportivo La Coruna (0:0), a Eibar wygrał ze Sportingiem Gijon (2:0).
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.