Celta Vigo zremisowała 2:2 z Barceloną w spotkaniu 32. kolejki Primera Division.
Paco Alcacer strzelił drugiego gola w 2018 roku (fot. Łukasz Skwiot)
Barcelona w sobotę zagra w Madrycie z Sevillą w finale Pucharu Króla i wobec niemal pewnego już mistrzostwa Hiszpanii, to właśnie na tym spotkaniu będzie się koncentrować. Wobec tego Ernesto Valverde na wtorkowe spotkanie w Primera Division z Celtą Vigo wystawił częściowo rezerwowy skład. Od początku zagrali m.in. Yerry Mina, Thomas Vermaelen, Lucas Digne, Andre Gomes, Denis Suarez czy Paco Alcacer. Tylko na ławce zasiedli Lionel Messi i Luis Suarez, a był to w tym sezonie dopiero trzeci przypadek, by Barcelona mecz ligowy zaczynała bez choćby jednego z tych graczy. W obu wcześniejszych meczach nie potrafiła wygrać – zremisowała 0:0 z Malagą i przegrała 1:2 z Deportivo Alaves.
Katalończycy nie wygrali więc również tym razem. W 36. minucie objęli wprawdzie prowadzenie, gdy Ousmane Dembele ładnym strzałem z powietrza wykorzystał dogranie Alcacera. Tuż przed przerwą po dośrodkowaniu Maximiliano Gomeza wyrównał jednak Jonny Castro.
W drugiej połowie Barcelona nie mogła odzyskać prowadzenia i w 60. minucie na boisko weszli Messi i Sergi Roberto. Hiszpan przebywał na nim tylko przez 11 minut, ponieważ po tym czasie został wyrzucony z czerwoną kartką za taktyczny faul na Iago Aspasie, który wychodził sam na sam z Markiem-Andre ter Stegenem. W międzyczasie Barcelona objęła prowadzenie, gdy Alcacer wykorzystał dośrodkowanie Paulinho.
Barcelona jednak tego meczu nie wygrała. Grając w osłabieniu straciła gola w 82. minucie, gdy po centrze Gomeza niefortunnie piąstkował ter Stegen, a piłkę do bramki wepchnął Aspas.
Dzięki dzisiejszemu remisowi Celta awansowała na ósmą pozycję w Primera Division. Barcelona wciąż jest pierwsza z bezpieczną przewagą nad konkurentami.
***
Dzisiaj zagrał także rywal Barcelony w sobotnim finale Pucharu Hiszpanii. Sevilla także zremisowała w wyjazdowym meczu, bo ani ona, ani Deportivo La Coruna nie potrafiły zdobyć bramki. Przemysław Tytoń pozostał poza meczową kadrą gospodarzy.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.