Barcelona pokonała Sporting Gijon 6:1 w meczu 25. kolejki Primera Division i przynajmniej na kilka godzin została liderem Primera Division.
Neymar zdobył bramkę na 5:1. (fot. Łukasz Skwiot)
Barcelona już na samym początku meczu pozbawił jakichkolwiek złudzeń piłkarzy gości. W 9. minucie Lionel Messi wykorzystał kapitalne długie podanie Javiera Mascherano i głową przelobował bramkarza z Gijon. Dwie minuty później Luis Suarez minął Pichu Cuellara i strzelił z ostrego kąta. Próbujący wybijać piłkę Juan Rodriguez sam wpakował ją do bramki.
10 minut później Carlos Castro z najbliższej odległości dobił piłkę po strzale Sergio Alvareza, który trafił w słupek. W 27. minucie Suarez wykorzystał zbyt krótkie wybicie jednego z gości i uderzeniem z woleja podwyższył wynik spotkania na 3:1.
Zaraz po przerwie rajd i dobre podanie Messiego wykorzystał Paco Alcacer, który zdobył drugiego ligowego gola w tym sezonie. W 66. minucie prowadzenie gospodarzy golem z rzutu wolnego podwyższył Neymar, a w końcówce spotkania wynik potężnym strzałem ustalił Ivan Rakitić.
Barcelona dzięki zdobyciu trzech punktów awansowała na pierwsze miejsce w tabeli Primera Division. Rozegrała jednak o dwa mecze więcej niż Real Madryt, który traci zaledwie dwa punkty. Sporting Gijon jest 18.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.