FC
Barcelona bardzo widowiskowo rozpoczęła nowy sezon w Primera
Division. W sobotnim meczu pierwszej kolejki rozgrywek mistrzowie
Hiszpanii przed własną publicznością wygrali aż 6:2 z Betisem
Sewilla!
W spotkaniu z Betisem Leo Messi zdobył dwie bramki oraz zaliczył asystę
Sobotnia
konfrontacja na Camp Nou rozpoczęła się zgodnie z powszechnymi
przewidywaniami, czyli od gola dla gospodarzy. Już w szóstej
minucie Arda Turan wykorzystał świetne podanie od Jordiego Alby i
strzałem do pustej bramki otworzył wynik spotkania.
Ku
zaskoczeniu sympatyków Barcy goście zdołali dość szybko
odpowiedzieć na bramkę Turana. W 21. minucie gry doświadczony
napastnik Betisu, Ruben Castro, świetnie przymierzył z rzutu
wolnego i po chwili Claudio Bravo musiał wyciągać piłkę z
siatki.
Podopieczni
trenera Luisa Enrique nie przejęli się specjalnie straconą bramką
i jeszcze przed przerwą praktycznie rozstrzygnęli losy meczu. Betis
cieszył się z remisu tylko przez dziesięć minut – Barcelona
ponownie wyszła na prowadzenie, tym razem po znakomitym strzale
Lionela Messiego sprzed pola karnego.
W
42. minucie było już 3:1 dla obrońców mistrzowskiego tytułu.
Sergi Roberto z prawego skrzydła podał po ziemi w pole karne, a
akcję celnym uderzeniem sfinalizował Luis Suarez.
Po
zmianie stron na murawie Camp Nou nastąpiła druga część koncertu
w wykonaniu gospodarzy. W 56. minucie Leo Messi kapitalnie odnalazł
w polu karnym niepilnowanego Suareza, a królowi strzelców
poprzedniego sezonu w Primera Division pozostało jedynie kopnięcie
piłki do pustej bramki. Kilkadziesiąt sekund później Messi
wystąpił już w roli egzekutora, a nie asystenta. Argentyńczyk
wbiegł pomiędzy rywali, po czym oddał bardzo precyzyjny strzał po
ziemi z odległości około 17 metrów. Mocno zagrana piłka wpadła
do bramki Betisu tuż przy słupku.
Prowadzenie
5:1 nie wystarczało Dumie Katalonii. Na osiem minut przed końcem
spotkania gospodarze strzelili szóstego gola: pięknym uderzeniem z
rzutu wolnego popisał się Suarez, który z około 23 metrów posłał
piłkę prawie w samo okienko bramki strzeżonej przez Antonio Adana.
Gości
z Andaluzji w końcówce meczu stać było jeszcze na zdobycie
drugiej bramki. Na listę strzelców ponownie wpisał się 35-letni
Ruben Castro.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.