W meczu 11. kolejki hiszpańskiej
Primera Division FC Barcelona na wyjeździe pokonała 2:1 Almerię. Tym samym Duma
Katalonii przerwała serię dwóch ligowych porażek.
Gol Neymara pomógł Barcelonie w uniknięciu kolejnej kompromitacji
W dwóch poprzednich
spotkaniach podopieczni Luisa Enrique ulegli kolejno Realowi Madryt (1:3) oraz
Celcie Vigo (0:1). Wydawało się, że przeciętna w tym sezonie Almeria to idealny
dla Barcy rywal na przełamanie i powrót na zwycięską ścieżkę.
Tradycyjnie Barcelona
od początku miała zdecydowaną przewagę pod względem posiadania piłki oraz
liczby sytuacji podbramkowych. To jednak gospodarze strzelili w tym spotkaniu
pierwszego gola. W 37. minucie Lionel Messi stracił piłkę pod polem karnym
rywali. Piłkarze Almerii wyprowadzili błyskawiczny kontratak, który znakomicie
sfinalizował Thievy Bifouma.
Sensacyjny rezultat
utrzymywał się aż do 73. minuty meczu. Wtedy kapitalnym dryblingiem w polu karnym
Almerii popisał się Luis Suarez, który wyłożył piłkę stojącemu na piątym metrze
przed bramką Neymarowi. Brazylijczyk nie miał problemów ze zdobyciem gola.
Barcelona ciągle
atakowała, a jej starania o zwycięską bramkę przyniosły efekt na osiem minut przed
ostatnim gwizdkiem sędziego. Po raz drugi w tym spotkaniu asystę zaliczył
Suarez, a strzelcem gola na wagę trzech punktów okazał się Jordi Alba.
Dzięki wygranej z
Almerią Barcelona awansowała na fotel lidera tabeli La Liga. Wystarczy jednak,
że w sobotni wieczór Real Madryt zdobędzie choćby punkt w meczu z Rayo
Vallecano i to Królewscy powrócą na pierwszą pozycję w stawce.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.