Barcelona
przyznaje się do popełnienia błędów przy sprowadzaniu młodocianych piłkarzy,
ale będzie się odwoływać od decyzji FIFA, która podtrzymuje zakaz dokonywania
transferów przez dwa kolejne okna transferowe. Taką deklarację złożył prezydent
katalońskiego klubu Josep Maria Bartomeu. Postanowienie FIFA oznacza, że Barca
nie może rejestrować nowych graczy w najbliższym styczniowym oraz lipcowo – sierpniowym
oknie transferowym.
Światowa federacja futbolu po raz pierwszy nałożyła sankcje za nieprawidłowościach przy transferach
piłkarzy poniżej osiemnastego roku życia w kwietniu tego roku. Po złożeniu odwołania orzeczenie zostało
zawieszone, co umożliwiło Barcelonie dokonanie kilku transferów w tym Luisa
Suareza. W ubiegłym tygodniu FIFA jednak ostatecznie odrzuciła apelację
wicemistrza Hiszpanii dotyczącą grzywny w wysokości 450 tysięcy franków szwajcarskich
i nakazała w ciągu 90 uregulować status kilku młodocianych graczy widniejących
w rejestrach klubu. Za dopuszczenie do zarejestrowania nieletnich piłkarzy
przez Barcelonę grzywną została ukarana również Hiszpańska Federacja Piłkarska.
RFEF musiała zapłacić 500 tys. franków szwajcarskich, a także zreformować swój
system międzynarodowych transferów nieletnich.
Ostatnią deską ratunku dla Barcelony jest
teraz Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu w Lozannie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.