„Bardzo chciałem wrócić do kadry”. Bartosz Bereszyński ujawnia kulisy swojego powrotu do reprezentacji Polski
Już jutro (piątek, 15 listopada) reprezentacja Polski zmierzy się z Holandią na PGE Narodowym w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2026. Nowym-starym zawodnikiem na zgrupowaniu kadry Jana Urbana jest Bartosz Bereszyński. W rozmowie z TVP Sport piłkarz Palermo podzielił się swoimi odczuciami dot. powrotu do reprezentacji i opowiedział o tym, co w ostatnich miesiącach działo się w jego karierze.
Pięć miesięcy. Tyle trwał rozbrat Bartosza Bereszyńskiego z reprezentacją Polski. Po takim czasie doświadczony obrońca wrócił do kadry, zajmując w niej miejsce kontuzjowanego Jana Bednarka.
Na pierwszy występ z orzełkiem na piersi od 24 marca bieżącego roku 33-latek będzie miał szansę już w piątek przy okazji eliminacyjnego starcia z Holandią. W wywiadzie udzielonym Robertowi Błońskiemu z TVP Sport przyznał, że z wielką nadzieją czekał na kolejne powołanie.
– We wrześniu i październiku nie liczyłem na powołanie, ponieważ dość późno podpisałem kontrakt z Palermo. W dwóch ostatnich meczach ligowych wystąpiłem od początku, więc pomyślałem, że jestem gotowy i na kadrę. Celem było powołanie. Kiedy się okazało, że mnie nie ma na liście – byłem po ludzku rozczarowany i zawiedziony. Bardzo chciałem wrócić do kadry i w niej grać, więc taka reakcja to coś normalnego – stwierdził Bereszyński.
– To miało mnie zmobilizować do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Kiedy Janek Bednarek doznał urazu na wewnętrznej grupie, pojawiły się hasła: „Bereś, szykuj się, czekamy na ciebie”. Nadzieja wróciła, ale telefon milczał. Dopiero w poniedziałek około godziny 20 zadzwonił trener Jan Urban i bardzo się ucieszyłem – to zastrzyk pozytywnej energii. Zgrupowanie kadry to dla mnie zawsze wyjątkowy czas – wyjawił.
58-krotny reprezentant Polski wrócił też do wydarzeń, które rozgrywały się jeszcze za kadencji Michała Probierza.
– Trener Probierz miał dla mnie rolę poza boiskiem, ale na zgrupowanie przyjeżdżali debiutanci i od razu grali. A ja szansy nie dostałem i to mnie bolało, bo czułem się gotowy, by grać i coś dać drużynie. Po jednym ze zgrupowań mocno się zdenerwowałem, coś we mnie pękło i trener zobaczył tę piłkarską złość. Miesiąc później zagrałem z Portugalią i doznałem kontuzji, która wykluczyła mnie na parę tygodni. A podejrzewam, że tamtym spotkaniem wywalczyłem sobie miejsce w składzie – przyznał.
Popularny „Bereś” zdradził również, jak to się stało, że długo szukał nowego klubu po rozstaniu z Sampdorią i dlaczego ostatecznie związał się z Palermo.
– Moim priorytetem było pozostanie za granicą, najlepiej we Włoszech. Z Polski dostałem jedno zapytanie, z klubu z niższej ligi. Prowadziłem w miarę konkretne rozmowy z Rakowem, ale tak naprawdę w letnim oknie byłbym skłonny poważnie rozważyć ofertę tylko jednego polskiego klubu: Legii Warszawa. Na powrót gdzieś indziej ciężko byłoby mi się zdecydować. Kiedy pojawiła się opcja Palermo – wiedziałem, że chcę tam trafić. Tylko musiałem zaczekać – skwitował.
Pierwszy gwizdek w spotkaniu Polska – Holandia zabrzmi już jutro o godzinie 20:45. Dla Biało-Czerwonych będzie to ostatnia potyczka w fazie grupowej eliminacji do MŚ. (JG)
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.