Bardzo dobra pierwsza połowa, słabsza druga. Polska na remis z Chile
Wielkimi krokami zbliża się Mundial w Rosji. Dzisiaj reprezentacja Polski zmierzyła się w Poznaniu z Chile. Dla biało-czerwonych był to przedostatni sprawdzian przed mistrzostwami świata.
Reprezentacja Polski pierwsze spotkanie na Mundialu rozegra 19 czerwca. Rywalem biało-czerwonych będzie wówczas Senegal. Wcześniej jednak zespół prowadzony przez Adama Nawałkę musi sprawdzać formę w meczach sparingowych. Dzisiaj przyszedł czas na starcie z Chile. Za cztery dni zmierzymy się natomiast z Litwą.
Nawałka zdecydował się na następujący skład od pierwszych minut meczu:
Pierwsze minuty spotkania to badanie sił z obydwu stron. Na początku żadna z drużyn nie chciała odważniej zaatakować, ale z każdą kolejną minutą powiększała się przewaga optyczna biało-czerwonych.
Ostatni kwadrans pierwszej części gry mógł się podobać kibicom. Biało-czerwoni wyszli na prowadzenie w 30. minucie spotkania. Jeden z Chilijczyków zanotował fatalną stratę i piłkę przechwycił Grzegorz Krychowiak, który natychmiast odegrał do Roberta Lewandowskiego. Nasz kapitan oddał atomowe uderzenie sprzed pola karnego, przy którym bramkarz Chile nie miał zbyt wiele do powiedzenia.
Zaledwie cztery minuty później Polska przeprowadziła kolejną świetną akcję. W jej finalnej fazie Kamil Grosicki dograł do Piotra Zielińskiego, który uderzeniem z kilku metrów nie miał problemów z podwyższeniem prowadzenia biało-czerwonych.
Niestety w końcówce pierwszej połowy defensywa gospodarzy zaspała. Diego Valdes zdobył bramkę po uderzeniu głową. W tej sytuacji zawiódł Michał Pazdan, który był wyraźnie spóźniony. 2:1 dla Polski po 45 minutach gry.
Na drugą połowę reprezentacja Polski wyszła w nieco innym składzie. Nawałka zdecydował się na dokonanie trzech zmian.
46′ ZMIANY Karol Linetty Arkadiusz Milik Wojciech Szczęsny Łukasz Fabiański Łukasz Piszczek Thiago Cionek#POLCHI 2:1
Niestety od początku drugiej połowy to reprezentacja Chile wyglądała znacznie lepiej od naszego zespołu. Dobra postawa gości przyniosła bardzo szybko efekt. W 56. minucie Miiko Albornoz oddał atomowe uderzenie z dystansu pokonując naszego bramkarza. Był to bardzo podobny strzał do tego, po którym w pierwszej połowie bramkę zdobył Lewandowski.
Świetną okazję na wyrównanie stanu rywalizacji zmarnował w 75. minucie Arkadiusz Milik. Nasz napastnik otrzymał kapitalne podanie od Łukasza Teodorczyka i sprytnym uderzeniem przerzucił piłkę nad bramkarzem Chile. Problem w tym, że futbolówka nie powędrowała w światło bramki i trafiła tylko w boczną siatkę.
Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2. Druga połowa spotkania była bardzo przeciętna. Trener Nawałka dał szansę występu aż sześciu piłkarzom rezerwowym, co musiało mieć wpływ na płynność rozgrywania akcji.
Ostatni mecz towarzyski przed rozpoczęciem Mundialu reprezentacja Polski zagra już 12 czerwca. W Warszawie naszym rywalem będzie znacznie niżej notowana Litwa.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.