Manchester City zagiął parol na Rossa Barkleya. Młody reprezentant Anglii miałby zostać na Eithad Stadium długoterminowym następcą Yayi Toure – donosi „Manchester Evening News”.
O tym, że Toure nie jest szczęśliwy w Manchesterze, wiadomo od dawna. Iworyjczyk żalił się na to jak traktują go władze klubu i niewykluczone, że jeszcze podczas tego lata zmieni barwy klubowe. Chętnych nie zabraknie, a w kolejce po doświadczonego pomocnika ustawiają się takie kluby jak Paris-Saint Germain czy Real Madryt.
Na moment obecny Manchester zaznacza, że Toure nie jest na sprzedaż, ale nawet jeśli zostanie on na Etihad Stadium, to The Citizens prędzej czy później będą musieli poszukać dla niego jakiegoś klasowego następcy. Kimś takim ma być właśnie Barkley.
Jedynym, ale poważnym problemem przy przeprowadzeniu ewentualnego transferu mogą być kwestie finansowe. Everton oczekuje za swoje asa fortuny, a Manchester po karach nałożonych przez UEFA może wydać tego lata jedynie 49 milionów funtów. Każdy pens wydany ponad tę kwotę będzie musiał pochodzić ze sprzedaży piłkarzy z obecnej kadry.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.