Bartłomiej Pawłowski udzielił obszernego wywiadu hiszpańskiej „Marce”. Polski pomocnik o dziwo z pokorą przyjmuje swoją pozycję w zespole.
Bernd Schuster rzadko daje szansę pokazania się Polakowi w meczach ligowych. Tą sytuacją zdziwieni są nawet hiszpańscy dziennikarze, bowiem kiedy Pawłowski pojawia już się na boisku, to spisuje się co najmniej przyzwoicie.
– Absolutnie czas spędzony w Maladze nie jest stracony – powiedział sam zainteresowany. – Dojrzałem jako człowiek i jako piłkarz. Nie mam bezpośredniego wpływu na decyzje trenera. Musze po prostu czekać na swoją szansę.
Skąd bierze się optymizm Pawłowskiego? Były zawodnik Widzewa porównał swoją sytuację do pierwszego sezonu Roberta Lewandowskiego w Borussii Dortmund. – Robert też musiał godzić się z rolą rezerwowego, ale przeczekał i wykorzystał swoją szansę. Pamiętajmy, że liga hiszpańska jest najlepsza na świecie. Chcę grać dla Malagi i przebić się do pierwszego zespołu. To mój cel – dodał 21-letni zawodnik.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.