Śląsk Wrocław rozpoczął słabo ten sezon, ale w niedzielę odniósł cenne zwycięstwo nad Ruchem Chorzów. – Nasi zawodnicy determinacją i walką doprowadzili do sytuacji, po której zdobyliśmy gola – powiedział Paweł Barylski, trener mistrzów Polski.
– Mecz był trudny, bo Ruch bardzo dobrze przygotował się taktycznie. Posiadaliśmy piłkę, ale zdawaliśmy sobie sprawę, do czego dążą rywale. W drugiej połowie mieli wejść Piech z Jankowskim i przesądzić o końcowym wyniku. Trzeba także przyznać, że chorzowianie dobrze grali w obronie. Nasi zawodnicy determinacją i walką doprowadzili do sytuacji, po której zdobyliśmy gola – przyznał Barylski.
– Jestem pracownikiem klubu już od dziesięciu lat, zaczynałem od pracy z młodzieżą, a od kilku sezonów jestem w sztabie szkoleniowym pierwszej drużyny. Przejęcie zespołu w takim momencie było dla mnie po prostu zadaniem do wykonania – powiedział o swojej obecnej sytuacji Barylski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.