Marcin Baszczyński jest coraz bliżej powrotu do swojego byłego klubu. Jak donosi „Przegląd Sportowy” obrońca Polonii Warszawa jest już dogadany z Ruchem Chorzów, ale transfer wciąż wisi na włosku.
Były reprezentant Polski ma jeszcze pół roku do końca swojego kontraktu z Czarnymi Koszulami i teoretycznie mógłby już w styczniu zmienić barwy klubowe. Problem jednak w tym, że Polonia wciąż zalega Baszczyńskiemu spore pieniądze (kilka pensji po 80 tys. złotych każda) i to właśnie ta kwestia jest kością niezgody przy ewentualnym transferze do Ruchu.
Przy Cichej Baszczyński mógłby liczyć na zarobki rzędu 25-30 tysięcy złotych.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.