Przed Polonią Warszawa bardzo trudne zadanie. Ich najbliższym rywalem ligowym będzie Śląsk Wrocław i zdaniem obrońcy Czarnych Koszul Marcina Baszczyńskiego, bez pomocy kibiców będzie ciężko o korzystny wynik.
Mecz ze Śląskiem będzie debiutem na ławce trenerskiej dla Czesława Michniewicza. Jego celem na najbliższe kolejki jest zdobycie 21 punktów. Baszczyński podczas wywiadu dla oficjalnej strony klubowej zdradził, że taki wynik jest możliwy, ale piłkarze muszą czuć wsparcie swoich kibiców.
– Najgorszą rzeczą byłoby teraz dla nas, gdybyśmy w jakikolwiek sposób poróżnili się z kibicami. To byłaby największa głupota. Drużyna musi się trzymać razem z trybunami, bo tylko w ten sposób można się odbudować i jeszcze w tej rundzie coś wywalczyć – powiedział Baszczyński.
Doświadczony obrońca odniósł się także do pracy z nowym szkoleniowcem. – Czy jakiekolwiek wrażenia są ważne? Chyba nie. Najważniejsza jest praca, którą musimy wykonać i nasze głowy, żeby szybko przestawić się i załapać to, czego oczekuje od nas trener. Czesław Michniewicz, jak każdy inny trener, ma swoją wizję gry i sposób bronienia, czy rozgrywania piłki. Trzeba to szybko zacząć realizować – powiedział Baszczyński.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.