– To nam wszystko wychodziło, my graliśmy super, z pasją, a przede wszystkim technicznie i kombinacyjnie – o meczu z Lechią Gdańsk powiedział piłkarz Polonii Warszawa, Marcin Baszczyński.
„Czarne Koszule” wygrały w piątek z Lechią 3:1.- Polonia była w Gdańsku bardzo mocna. Zagraliśmy w końcu taki mecz, na jaki wszyscy z pewnością czekali. Szczególnie, jeśli chodzi o mecze wyjazdowe. To było nasze najlepsze spotkanie na terenie rywala w tym sezonie – ocenił Baszczyński.
– Byliśmy drużyną poukładaną i bardziej wybieganą od rywala. W każdej naszej akcji było widać, że szukamy bramek. Potrafiliśmy spożytkować świetną dyspozycję Edgara Caniego, który dostał kilka naprawdę dobrych podań i zdołał je wykorzystać. Zdarzały nam się pięciominutowe załamania, ale dążyliśmy do strzelenia kolejnych bramek. Myślę, że było to widać w przebiegu całego spotkania – kontynuował obrońca drużyny z Konwiktorskiej.
– Stwierdzenie, że Lechia nie była trudnym rywalem, jest trochę nie na miejscu. Po prostu to my ustawiliśmy mecz po swojemu. To nam wszystko wychodziło, my graliśmy super, z pasją, a przede wszystkim technicznie i kombinacyjnie. Stąd wysokie zwycięstwo – tłumaczył były gracz Wisły Kraków.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.