Z dużych pieniędzy w Polonii Warszawa zrezygnował Marcin Baszczyński i przeniósł się do Ruchu Chorzów. Doświadczony obrońca miał już dość wielkiego zamieszania w stołecznym klubie.
– Niektórzy mogą mnie nazwać z tego powodu głupcem, ale zaczęło mnie to już męczyć. Od początku mojego pobytu w Warszawie coś było nie tak. Wiadomo, jak pracowało się w Polonii za czasów Józefa Wojciechowskiego. Potem pojawił się nowy właściciel i było jeszcze gorzej. Nie chcę już do tego wracać – powiedział popularny „Baszczu”.
– Najtrudniej było odejść i pożegnać się z kolegami z szatni, bo się z nimi zżyłem. Wiadomo w jakich okolicznościach Polonia niedawno przygotowywała się do sezonu i funkcjonowała – dodał doświadczony obrońca.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.