Dzisiaj punktualnie o 20:30 rozpocznie się mecz, który powinien być otwarciem nowego sezonu w Bundeslidze, ale z powodu napiętego terminarza musi zostać rozegrany w trakcie kolejnych rozgrywek. Bayern Monachium podejmie na Allianz Arenie Borussię Dortmund, a stawką spotkania będzie Superpuchar Niemiec.
Dzisiejszy mecz będzie dziewiątym z rzędu starciem o Superpuchar z udziałem ekipy z Bawarii. Bayern w historii aż trzynaście razy stawał do walki o to trofeum, ale wygrał siedmiokrotnie, a sześć razy zszedł z boiska pokonany – ostatni raz rok temu po bitwie z… Borussią Dortmund.
Hansi Flick jednak nie zwykł przegrywać jakiegokolwiek trofeum, więc dzisiaj zapowiada się, że będzie chciał dołożyć kolejny puchar do klubowej gabloty. Trener Bayernu w krótkiej, ale dość intensywnej swojej pracy z mistrzami Niemiec, wygrywa wszystko co możliwe, więc dzisiaj będzie miał okazję dołożyć czwarty puchar do CV.
Bayern będzie chciał się zrewanżować za zeszłoroczną porażkę w Superpucharze. Flick w weekend dał odpocząć niektórym kluczowym piłkarzom, aby w pełni zregenerowali się na dzisiejsze starcie z BVB. Starcie, po którym będzie można już mówić o poczwórnej koronie Bawarczyków.
A o co będzie walczył dzisiaj Robert Lewandowski? O piąty triumf w Superpucharze Niemiec oraz o… powiększenie przewagi wśród najlepszych strzelców w tych rozgrywkach. Kapitan reprezentacji Polski strzelił już pięć goli w tych rozgrywkach – żaden piłkarz nie może pochwalić się takim dorobkiem. Spośród zawodników, którzy wciąż występują na boiskach, najmniejszą stratę do Polaka ma Thomas Mueller – autor 3 bramek w meczach o Superpuchar.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.