Bayern uratował zwycięstwo. Wielkie przebudzenie Sobiecha
W pierwszych trzech kolejkach Bayern Monachium prezentował się wyśmienicie i odniósł komplet zwycięstw. Dzisiaj podopieczni Pepa Guardioli mieli ogromne problemy z Augsburgiem. Dla nas najważniejszy jest jednak świetny występ Artura Sobiecha w meczu Hannoveru 96 z Borussią Dortmund.
Forma mistrzów Niemiec na starcie sezonu była wysoka. Bayern rozpoczął rozgrywki od pewnych zwycięstw nad Hamburger SV, TSG 1899 Hoffenheim oraz Bayerem Leverkusen. W tych trzech meczach drużyna Guardioli straciła zaledwie punkt.
Od pierwszych minut meczu z Augsburgiem zawodnicy Bayernu byli zdecydowanie lepszym zespołem. Jednak bawarska drużyna nie potrafiła sforsować defensywy gości, a co więcej – to obrona gospodarzy pod koniec pierwszej połowy zaspała. W 43. minucie Alexander Esswein oddał mocny strzał z kilkunastu metrów i pokonał Manuela Neura. Co ciekawe, to był pierwszy celny strzał przyjezdnych.
W drugiej części gry Bayern dążył do zwycięstwa. Sygnał do odrabiania strat dał Robert Lewandowski, który strzałem z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki. W końcówce meczu arbiter odgwizdał kontrowersyjny rzut karny, którego na gola zamienił Thomas Mueller i gospodarze odnieśli minimalne zwycięstwo.
Świetnie spisał się dzisiaj inny Polak – Artur Sobiech – który wybiegł w pierwszym składzie Hannoveru 96 w meczu z Borussią Dortmund. Polski snajper na listę strzelców wpisał się już w 18. minucie. Na początku drugiej częsci gry Polak zdobył kolejną bramkę, ale ostatecznie jego zespół przegrał 2:4.
Dla Sobiecha był to pierwszy mecz w tym sezonie w wyjściowym składzie i pierwsze trafienia.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.