Władze Bayernu Monachium zapowiadało, że latem 2019 roku podejmie rękawicę i powalczy z najbogatszymi klubami Europy na rynku transferowym. Jak na razie klub z Bawarii zaskakuje biernością.
Niko Kovac nie może być zadowolony z przebiegu letniego okna transferowego.
Latem do Bawarii trafił duet francuskich obrońców: Benjamin Pavard (dogadany już dużo wcześniej) oraz Lucas Hernandez. Za tego drugiego Bayern zapłacił rekordowe 80 milionów euro. To miał być sygnał dla konkurencji, że mistrzowie Niemiec nie będą brać jeńców. Transfer Hernandeza nie był początkiem fali ruchów transferowych, a jedynie odstępstwem od normy.
Lista odejść z Bayernu prezentuje się zdecydowanie efektownej. Wystarczy wymienić Matsa Hummelsa, Francka Ribery’ego, Arjena Robbena czy Jamesa Rodrigueza. Ani widu, ani słychu o ich następcach.
Kolejni piłkarze są regularnie łączeni z transferem do Bayernu. „TZ” doniosło o zainteresowaniu 20-letnim Arne Maierem z Herthy Berlin. Cena utalentowanego piłkarza powinna oscylować w okolicach 35 milionów euro. „Kicker” twierdzi, że Bawarczycy są gotowi zapłacić 25 milionów euro za skrzydłowego Celty Vigo, Braisa Mendeza. Inne media wpychają Leroya Sane do Bayernu, a jeszcze inne informują, że klub zrezygnował z pościgu za Callumem Hudsonem-Odoim.
Bayern ma jeszcze kilka tygodni na zintensyfikowanie wysiłków na rynku transferowym, jednak bez sięgnięcia głęboko do kieszeni nie ma szans na hitowe ruchy.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.