Jak poinformowały władze Bayernu Monachium w oficjalnym komunikacie, mistrzowie Niemiec wracają dzisiaj do treningów. Na razie piłkarze będą pracować w małych grupach.
Zawodnicy lidera Bundesligi wrócą do pracy na Saebener Strasse na specjalnych warunkach. Piłkarze zostaną podzieleni na małe grupy, w których przez najbliższe dni będą trenowali i pracowali nad powrotem do formy.
Oczywiście, w trakcie zajęć muszą zostać zachowane wszystkie przepisy dotyczące higieny. Powrót do treningów odbywa się w koordynacji z politykami i osobami odpowiedzialnymi za walkę z pandemią koronawirusa.
Kolejnym obostrzeniem, które wprowadzili mistrzowie Niemiec jest brak kibiców w trakcie treningów. Klub poinformował, że jednostki będą zamknięte dla fanów, a także zwrócił się z prośbą, aby wszyscy sympatycy Bayernu pozostali w domach i postępowali zgodnie z poleceniami władz.
Zgodnie z zaleceniami DFL (stowarzyszeniem niemieckich klubów zawodowych) przerwa w treningach miała potrwać do wczoraj – 5 kwietnia. Kilka dni temu pojawiła się informacja, że władze Bundesligi coraz mocniej rozważają w ciągu kilku tygodni powrót do rozgrywek ligowych, dlatego drużyny muszą mieć czas, aby wrócić do odpowiedniej dyspozycji.
Bundesliga rozegrała 24 pełne kolejki w tym sezonie. Aż szesnaście z osiemnastu klubów rozegrało 25 spotkań, ale w kolejce numer 24 spotkanie Werderu Brema z Eintrachtem Frankfurt zostało przełożone. Do końca rozgrywek pozostało dziewięć meczów każdemu zespołowi. Liderem jest Bayern, który ma w dorobku 55 punktów. O cztery oczka mniej ma Borussia Dortmund. W Pucharze Niemiec natomiast rozgrywki zatrzymały się na etapie półfinałów.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.