Bayern Niemiec pokonał Borussię Dortmund 3:1 w meczu o Superpuchar Niemiec. Fantastyczny mecz zagrał Robert Lewandowski, który zdobył dwa gole i zanotował asystę.
Robert Lewandowski show (fot. Reuters)
Bayern Monachium nie miał większych kłopotów z pokonaniem Borussii Dortmund, która zdecydowanie ułatwiła to zadanie rywalowi. Piłkarze Marco Rose’a zagrali bardzo słaby mecz i kompletnie nie przypominali drużyny, która jeszcze kilka lat temu z fantazją ogrywała Eintracht Franfurt.
Strzelanie zaczęło tuż przed przerwą. Robert Lewandowski skutecznym uderzeniem głową pokonał bramkarza Borussii Dortmund. Kilka minut po wznowieniu spotkania Thomas Mueller wpisał się na listę strzelców. Efektowną asystę zaliczył Lewandowski, który odegrał piłkę do Niemca piętą.
W 64. minucie Marco Reus trafił do siatki, kończąc bardzo ładny atak pozycyjny całego zespołu. Borussia przez dobre kilkadziesiąt sekund tkała akcję na połowie rywala i kapitan drużyny precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego posłał piłkę prosto w okienko.
Dziesięć minut później Lewandowski ponownie trafił do siatki. Piłkarze Bayernu wykorzystali koszmarny błąd defensywy Borussii i polski napastnik znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Takiej jakości piłkarz nie zwykł marnować okazji i pewnie umieścił piłkę w siatce, stawiając stempelek przy fantastycznym w jego wykonaniu meczu.
Nie popisał się również Erling Haaland, który szalał w pierwszej kolejce ligowej. Norweski bramkarz nie zdobył żadnego gola, co prawda trafił do siatki w drugiej połowie meczu, jednak przed wykonaniem uderzenia znalazł się na pozycji spalonej i arbiter anulował trafienie.
Bayern po raz 9-ty sięgnął po Superpuchar Niemiec.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.