Jagiellonia nie ma jeszcze zamkniętej kadry na nadchodzący sezon. Niewykluczone, że dojdzie do głośnego powrotu na Podlasie.
Jagiellonia Białystok tego lata sprowadziła Bernardo Vitala, Louke Pripa,Alexa Cantero, Dawida Drachala oraz Bartłomieja Wdowika i jak się okazuje, to nie koniec transferowych wojaży Dumy Podlasia. Jagiellonia nie ma jeszcze zamkniętej kadry i pion sportowy klubu pracuje nad kilkoma transferami.
Podkreślił to Łukasz Masłowski, dyrektor sportowy Jagi, który gościł na kanale Meczyki. Działacz dodał, ze Jagiellonia być może dokona jeszcze trzech transferów przychodzących. Masłowski odniósł się do pozycji skrzydłowych, licząc, że do klubu powróci Darko Czurlinow.
„Jeśli chodzi o skrzydłowych, sprawę mamy raczej zamkniętą. Mówię raczej, dlatego że w każdej chwili, nawet w ostatnim dniu okna transferowego, z otwartymi rękami przyjmę Darko Czurlinowa. Jeśli chodzi o innych skrzydłowych, nie zakładamy już na tę pozycję nikogo sprowadzać” – powiedział dyrektor sportowy podlaskiego klubu.
Darko Czurlinow był zawodnikiem Jagiellonii w poprzednim sezonie, jednak po wypożyczeniu wrócił do Burnley. W angielskim klubie nie ma jednak przyszłości i niewykluczone, że Macedończyk będzie zmuszony opuścić angielski klub.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.