Jak udało się nam ustalić, posada MarcinaBrosza w Górniku Zabrze jest poważnie zagrożona. Szkoleniowiec wkrótce może stracić pracę.
Wczorajsza porażka w derbach Śląska z Piastem Gliwice tylko dolała oliwy do ognia. Górnik zanotował fantastyczny start sezonu, ale od kilku miesięcy jest w dołku, z którego nie do końca wie jak wyjść.
Zimą z Zabrza nie odszedł żaden zawodnik, który stanowiłby o sile drużyny. Klub wzmocnił – przynajmniej w teorii – ofensywę, ale RichmondBoakye na razie rozczarowuje i nie wnosi zbyt wiele do gry Górnika.
Po rundzie jesiennej Górnik zajmował piąte miejsce z dorobkiem 23 punktów w 14 spotkaniach. Wiosną zabrzanie znacząco obniżyli loty i zdobyli zaledwie 9 oczek w 10 meczach. Gorsze pod tym względem są tylko Wisła Płock, Stal Mielec oraz Cracovia.
Tak słaba forma drużyny Brosza nie podoba się działaczom Górnika, którzy poważnie zaczęli zastanawiać się nad zmianą szkoleniowca, bo obecna współpraca doszła już w zasadzie do ściany. Trener jest drugim najdłużej pracującym szkoleniowcem w jednym klubie w całej lidze – dłużej od niego pracuje tylko MarekPapszun. Wczoraj z pracą pożegnali się LeszekOjrzyński ze Stali oraz RadosławSobolewski z Wisły Płock. Czy wkrótce do tego grona dołączy Brosz czy jednak działacze pozwolą mu wyprowadzić drużynę z kryzysu? A może do zmiany dojdzie dopiero w letniej przerwie?
Gorąco przy Roosevelta po derbach z Piastem. Z tego co usłyszałem, to coraz głośniej mówi się o tym, że projekt trenera Brosza się wypalił i potrzeba świeżego otwarcia. Moim zdaniem byłoby to spore ryzyko Górnika.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.